Molo Kołobrzeg

Spacer po molo w Kołobrzegu to coś więcej niż tylko przejście się nad wodą. To 220 metrów żelbetowej konstrukcji wchodzącej wprost w Bałtyk, z której roztacza się widok na otwarte morze z wysokości ponad czterech metrów. Kiedy fale rozbijają się o podpory, a wiatr niesie słony zapach, czuć że to miejsce ma w sobie coś, co przyciąga ludzi od dziesięcioleci.

Obecne molo powstało w 1971 roku, choć historia tego miejsca sięga znacznie wcześniej. Pierwsza konstrukcja stanęła tu już w 1881 roku – był to drewniany pomost w kształcie litery T, który jednak nie przetrwał II wojny światowej. To co stoi dziś, to najdłuższa żelbetowa konstrukcja tego typu w Polsce, szeroka na 9 metrów i zaprojektowana tak, by wytrzymać nawet najgwałtowniejsze sztormy.

Molo Kołobrzeg
Jana Szymańskiego, 78-100 Kołobrzeg
★ 4.6
Molo w Kołobrzegu to niezwykłe miejsce, które łączy w sobie historię i nowoczesność. Spacerując po jego 220 metrach, można poczuć moc Bałtyku oraz podziwiać zapierające dech w piersiach widoki. To idealne miejsce na relaks, a także na niezapomniane chwile z rodziną czy przyjaciółmi.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • niesamowite widoki na morze
  • idealne dla rodzin z dziećmi
  • miejsce dla fotografów
  • nowoczesna iluminacja wieczorem
  • kawiarnia z widokiem na wodę

Co zobaczyć na molo w Kołobrzegu

Spacer zaczyna się przy Bulwarze Jana Szymańskiego, w samym sercu Dzielnicy Uzdrowiskowej. Wystarczy skręcić z ulicy Mickiewicza i już widać charakterystyczną konstrukcję wychodzącą w morze. Po obu stronach pomostu rozmieszczono ławki – warto na chwilę usiąść i obserwować jak fale podchodzą pod brzeg albo jak mewy krążą nad wodą.

Na końcu mola znajduje się dwupoziomowa głowica, która służy jako przystań dla małych statków wycieczkowych oferujących krótkie rejsy po Bałtyku. To właśnie stąd najlepiej widać horyzont i poczuć jak niewielki jest człowiek wobec morza. W słoneczne dni woda mieni się błękitem, podczas sztormu robi się szara i groźna – to dwa zupełnie różne oblicza tego samego miejsca.

Molo przez 40 lat funkcjonowało bez gruntownego remontu, znosząc jesienne sztormy, tony lodu i działanie słonej wody. Dopiero w 2014 roku przeprowadzono kompleksową rewitalizację.

Historia i rewitalizacja kołobrzeskiego mola

Przez dziesięciolecia molo służyło turystom i mieszkańcom bez większych prac remontowych. Dopiero w 2014 roku rozpoczęto gruntowną rewitalizację, na którą miasto otrzymało 75% dotacji unijnej. Wymieniono elementy konstrukcyjne, zamontowano nowe poszycie części spacerowej, dodano nowoczesne oświetlenie LED tworzące wieczorami efektowną iluminację.

Odnowiono też pomieszczenia na głowicy, gdzie dziś mieści się kawiarnia – miejsce idealne na kawę z widokiem na morze. W 2015 roku molo oficjalnie oddano do ponownego użytku. Efekt? Konstrukcja nie tylko odzyskała bezpieczeństwo, ale też zyskała nowy wygląd – szczególnie wieczorem, gdy zapala się girlanda świateł.

Dla kogo jest molo – rodziny, fotografowie, spacerowicze

To miejsce dla każdego. Rodziny z dziećmi przychodzą tu pokazać maluchom siłę morskich fal – dla dzieciaków to wielka przygoda zobaczyć jak woda rozbija się o podpory mola. Fotografowie polują na wschody i zachody słońca, kiedy niebo i morze tworzą spektakularne barwy. Pary spacerują wieczorami, a kuracjusze z pobliskich sanatorów łapią dawkę morskiego powietrza bogatego w jod.

W sezonie letnim molo tętni życiem – bywa że organizuje się tu różne wydarzenia kulturalne i rozrywkowe. Poza sezonem jest spokojniej, ale właśnie wtedy można najlepiej poczuć moc Bałtyku podczas jesiennych sztormów.

Lokalizacja mola przy sanatorium Bałtyk i Parku im. Stefana Żeromskiego sprawia, że łatwo połączyć spacer nad morze z wizytą w zieleni.

Najlepszy czas na wizytę na molo

Wschody i zachody słońca to klasyka – wtedy światło jest najpiękniejsze, a tłumów mniej niż w południe. Wczesnym rankiem, zanim plaże się zapełnią, można mieć molo prawie dla siebie. Wieczorem włącza się iluminacja, która nadaje temu miejscu zupełnie inny klimat.

Nie każdy wie, że molo warto odwiedzić też poza sezonem. Jesienią, gdy wiatr gna fale i morze burzy się na dobre, widok z pomostu robi wrażenie. Zimą, jeśli tylko pogoda pozwala, spacer po molo w mroźnym powietrzu to niezłe doświadczenie – oczywiście pod warunkiem że konstrukcja jest otwarta, bo podczas najgorszych sztormów bywa zamykana dla bezpieczeństwa.

Okolica mola – co jeszcze warto zobaczyć

Tuż obok mola ciągnie się nadmorska promenada – bulwar, którym można spacerować w stronę portu albo w przeciwną stronę, wzdłuż plaż. Po drugiej stronie ulicy Mickiewicza znajduje się Park im. Stefana Żeromskiego, gdzie można odpocząć w cieniu drzew.

W okolicy jest też sporo punktów gastronomicznych – od budek z rybami po restauracje z widokiem na morze. Po spacerze po molo warto zajrzeć na lody albo ciepłą herbatę, w zależności od pory roku.

Praktyczne informacje – ceny, godziny, dojazd

Ceny biletów: Od 24 kwietnia 2026 roku wejście na molo w sezonie turystycznym jest płatne. Bilety można kupić w budce kasowej przy wejściu, w biletomatach lub przez bramkę elektroniczną. Bezpłatny wstęp przysługuje dzieciom do 4 lat, osobom z niepełnosprawnością w stopniu znacznym, posiadaczom Kołobrzeskiej Karty Mieszkańca oraz turystom, którzy opłacili opłatę uzdrowiskową w Kołobrzegu.

Lokalizacja: Bulwar Jana Szymańskiego, 78-100 Kołobrzeg. Molo znajduje się na przedłużeniu ulicy Mickiewicza, przy sanatorium Bałtyk. Łatwo je znaleźć – wystarczy kierować się w stronę morza przez centrum Dzielnicy Uzdrowiskowej.

Jak dojechać: Jeśli przyjeżdża się do Kołobrzegu samochodem, najprościej zaparkować w okolicy promenady (płatne parkingi) i przejść kilka minut pieszo. Z dworca kolejowego lub autobusowego można dojść na piechotę w około 15-20 minut przez centrum miasta. Komunikacja miejska również dociera w pobliże – przystanek najbliżej mola to ten przy ulicy Zdrojowej.

Ile czasu zarezerwować: Sam spacer po molo i z powrotem to kwestia 20-30 minut spokojnym krokiem. Warto jednak zaplanować więcej czasu – godzinę, może półtorej – żeby posiedzieć na ławce, zrobić zdjęcia, napić się kawy w kawiarni na głowicy albo po prostu popatrzeć na morze bez pośpiechu. Jeśli chce się połączyć wizytę z rejsem statkiem wycieczkowym, trzeba doliczyć dodatkowy czas.

  • Molo otwarte codziennie, choć w czasie sztormów może być zamknięte ze względów bezpieczeństwa
  • Konstrukcja jest szeroka i stabilna – wygodna dla osób starszych i rodzin z wózkami
  • Na molo są kosze na śmieci i ławki do odpoczynku
  • Wieczorna iluminacja świetlna działa codziennie po zmroku
  • W sezonie przy molo cumują małe statki oferujące krótkie rejsy po Bałtyku